Zobacz Rachunek od państwa i sprawdź, jak politycy wydają Twoje pieniądze!

Warszawa, Polska
Joined August 2012
📊 Czy wiesz, na co państwo wydaje pieniądze? Co pochłania ich najwięcej? Wydatki państwa za 2025 rok wyniosły 50,9% PKB. Jest to więcej niż w Niemczech, Szwecji czy Danii, krajach kojarzonych z rozbudowanym państwem opiekuńczym. W przeliczeniu na mieszkańca jest to ponad 53 tys. zł, o 11% więcej niż rok wcześniej. Największą pozycją niezmiennie pozostają emerytury i renty – 14 700 zł na osobę, czyli więcej niż zdrowie i edukacja razem wzięte. A wojsko? Wbrew powszechnemu przekonaniu to nie zbrojenia napędzają wzrost wydatków. Od 2021 roku nakłady na obronność wzrosły o 3196 zł na osobę, podczas gdy wydatki ogółem wzrosły o niemal 22,5 tys. zł na osobę. Zbrojenia odpowiadają więc tylko za ok. 14% tego wzrostu. „Rachunek od państwa” nie jest apelem o cięcia. Powstał po to, żeby obywatele wiedzieli, na co idą publiczne pieniądze i mieli tego świadomość. Czy obecna wielkość i struktura wydatków naprawdę najlepiej służy rozwojowi Polski i przyszłym pokoleniom Każdy może ocenić to sam. 👉 Sprawdź tegoroczny „Rachunek od państwa”
11
34
11
99
28,747
⏰ W weekend spaliśmy godzinę dłużej. Ale nie ma się z czego cieszyć! W nocy z soboty na niedzielę przestawiliśmy zegarki na czas zimowy. Zyskaliśmy dodatkową godzinę snu, ale straciliśmy godzinę światła po południu. Teraz słońce zachodzi wcześniej, a wielu z nas będzie kończyć pracę czy szkołę już po zmroku. 🌙 W najkrótsze dni roku w Warszawie słońce zachodzi już o 15:25, a w Suwałkach nawet o 15:07. Tymczasem duża część tego ograniczonego światła dziennego przypada na godziny, kiedy śpimy lub pracujemy. To nie tylko kwestia komfortu. Dostęp do naturalnego światła ma znaczenie dla naszego zdrowia, samopoczucia i koncentracji. Dodatkowo samo przestawianie zegarków dwa razy w roku zaburza rytm dobowy i generuje koszty dla gospodarki. 💡 Jednak większym problemem niż samo przestawianie zegarków jest wybór odpowiedniej strefy czasowej. Co proponujemy? 🔹 Docelowo – całoroczny czas letni (UTC+2). Gdyby Unia Europejska zniosła obowiązek sezonowej zmiany czasu, Polska powinna na stałe pozostać przy czasie letnim. Dzięki temu zimą słońce zachodziłoby o godzinę później, a latem nie tracilibyśmy jasnych wieczorów. 🔹 Już teraz – rozważenie zmiany strefy czasowej na wschodnioeuropejską. Polska mogłaby przyjąć tę samą strefę co Litwa, Łotwa, Estonia czy Rumunia. Oznaczałoby to przesunięcie zegarków o godzinę do przodu względem obecnego czasu przez cały rok, przy zachowaniu sezonowych zmian wymaganych przez przepisy UE. Co to oznacza w praktyce? 🌇 Zimą w Warszawie słońce zachodziłoby około 16:25 zamiast 15:25. 🌅 Latem moglibyśmy korzystać z jeszcze dłuższych, jasnych wieczorów – w czerwcu słońce zachodziłoby w Warszawie około 22:00 zamiast 21:00. Nie sprawimy, że zimą dzień stanie się dłuższy. Możemy jednak zdecydować, czy dostępne światło dzienne będzie przypadać na godziny, w których rzeczywiście jesteśmy aktywni. Może zamiast dwa razy w roku przestawiać zegarki, czas wreszcie przemyśleć, w jakiej strefie czasowej chcemy żyć? ☀️ 📖 Więcej w komentarzu FOR „Zmiana czasu czy strefy czasowej? Co zrobić, by mieć więcej słońca w ciągu roku?” autorstwa Gabriela Hawryluka - link w 💬
1
2
2
694
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Polska zajmuje 32. miejsce wśród 38 państw OECD w Rankingu Konkurencyjności Podatkowej @TaxFoundation. Najgorzej wypada opodatkowanie konsumpcji. Ocenę obniżają liczne zwolnienia i obniżone stawki VAT oraz relatywnie wysoki próg zwolnienia podmiotowego. for.org.pl/2026/10/19/koment…
2
9
622
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Joanna Tyrowicz, odpowiadając na pytanie moderatora o politykę, pokazuje na danych z badań GRAPE, że mimo różnych polityk publicznych poziom ubóstwa relatywnego w Polsce pozostaje niezmienny. MT: Może czas na rzetelną ewaluację skuteczności tych polityk?
2
2
10
506
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Influencerka Andziaks kilka dni temu powiedziała: „Chciałabym płacić mniejsze podatki, bo nie korzystam z usług publicznych”. Trwający kilka sekund film stał się prawdziwym viralem. Tysiące wściekłych komentarzy i diagnoz etatystycznych publicystów: jak ona śmie! Nie jestem Wiedźminem, na czarownice nie poluję, tak więc przyjrzyjmy się na chłodno tej wypowiedzi – odstawmy nasze emocje na bok. Czy pani Andziaks korzysta z usług publicznych? Korzysta. Nikomu nie trzeba mówić, że drogi i infrastruktura to nieodzowny element usług publicznych właśnie. Usługami publicznymi są również wszystkie instytucje i służby, które są absolutnie niezbędne dla funkcjonowania społeczeństwa. I nawet jeśli willa pani Andziaks nie doświadczyła włamania czy pożaru, to atmosfera prewencji i ogólny ład publiczny to nieodzowny element działań tychże służb. Słowa Andziaks, że płaci wysokie czy za wysokie podatki, są już kwestią całkowicie subiektywną, więc do nich się odnieść nie można. Na tle państw europejskich obciążenie podatkowe w naszym kraju jest średnie bądź wręcz niskie – nie oznacza to jednak, że same podatki są niskie. Większość oponentów zwracała uwagę właśnie na te punkty – i bardzo dobrze – tylko że te wszystkie wydatki to tylko mały fragment rzeczywistości. Przykładem tych innych wydatków publicznych (przemilczanych przez pana Paczula czy niejakiego Adasia) jest choćby Fundusz Kościelny i miliardowe wsparcie dla Kościoła Rzymskokatolickiego. Oficjalny raport Najwyższej Izby Kontroli mówi, że średnie roczne wsparcie ze środków publicznych wynosiło około 5,8 miliarda złotych rocznie. Ten wydatek finansują wszyscy – w tym ateiści, agnostycy, chrześcijanie z kościołów protestanckich czy wyznawcy innych religii. Sytuacja, w której płacimy podatki, pośrednio dotując postacie i wydatki, z którymi głęboko się nie zgadzamy, to nie tylko kwestia Kościoła. Nikomu nie muszę chyba przypominać największej patologii rządów PiS, kiedy nasze pieniądze w miliardach szły na Rydzyka, Bąkiewicza, organizacje nacjonalistyczne czy na portale Mateckiego. To właśnie jest sedno sprawy i jest to głęboko krzywdzące wobec tych wszystkich ludzi, którzy nigdy Bąkiewiczowi nie daliby nawet jednej kopiejki. Nieśmiało przyznam, że i ja się do tej grupy zaliczam. Neutralność światopoglądowa państwa powinna zaczynać się od neutralności światopoglądowej wydatków państwa. Wydaje mi się też, że najwięksi krytycy tej wypowiedzi sami wiedzą ekonomiczną nie powalają. Zbyt dużo zresztą o tym świadczy. Kilka miesięcy temu ukazał się szeroko komentowany raport „Rachunek od Państwa” fundacji @FundacjaFOR. Każdemu go wtedy polecałem i każdemu polecam go teraz. Tam można sprawdzić, ile każdego Polaka – nieważne, czy jest nauczycielem, drobnym przedsiębiorcą, czy bogatą celebrytką – kosztuje państwo. Przede wszystkim polecam sprawdzić, jaką część tych wydatków stanowią te wszystkie pozycje, które wymieniacie. Dobrze wiemy, że państwo ma też inne zadania, ale bądźmy uczciwi. Naprawdę. I jeszcze jedno pytanie dla tych wszystkich chętnych: czy uczciwe jest, że każdego roku dopłacamy ponad 6-7 miliardów złotych w sektor generujący gigantyczne, regularne straty? Nawet ekolodzy ze strajku klimatycznego dokładają się do górnictwa kamiennego – nawet jeśli tam nie pracują, to kupując choćby matchę w sklepie. Czy ta pani jest „odklejona od rzeczywistości”? Na pewno żyje w innej rzeczywistości niż większość z nas. Czy jej kompetencje intelektualne są na stosunkowo niskim poziomie? Być może tak. Jednak kwestia, którą w tej krótkiej i bardzo uproszczonej wypowiedzi porusza, jest dużo bardziej skomplikowana, niż się wydaje. Podatki w Polsce, jak i w każdym innym miejscu na świecie, trzeba płacić. Gdyby nie było podatków – nie byłoby państw. Ale obowiązek płacenia podatków to jedno. Oczekiwanie, że każdy będzie okazywał radość, z tego, na co te podatki są wydawane, jest nie tylko absurdem, a odbieraniem prawa innym ludziom do własnego zdania.
10
24
86
7,567
Ewolucję wygrywa się dzięki sile.... współpracy? O biologicznych korzeniach współpracy, ciemnej stronie empatii i o tym, jak wolne instytucje chronią nas przed powrotem do brutalnego prawa silniejszego, opowiada Adrian Łazarski @sofiofilia w najnowszym odcinku podcastu Wolne czytanie. 📚 Odcinek poświęcony jest książce Briana Hare'a i Vanessy Woods „Przetrwają najżyczliwsi. Jak ewolucja wyjaśnia istotę człowieczeństwa”.
1
10
321
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Tekst @KlubJagiellonsk trafnie wskazuje rzadko podnoszony aspekt ustawy antyalkoholowej - podwojenie opłat za zezwolenia uderzy przede wszystkim w małe, lokalne puby. A to właśnie one są często jedną z ostatnich ostoi budowania sąsiedzkich więzi i przeciwdziałania atomizacji, o której tyle się mówi. Inne kraje (Czechy, Wielka Brytania, Szwecja, Francja, Węgry) próbują ratować puby jako "kręgosłup lokalnej społeczności". W Polsce łatwiej przykleić etykietkę "lobby alkoholowego". Autorka słusznie zwraca też uwagę na ideologię zdrowizmu, w której troska o zdrowie staje się moralnym obowiązkiem, a każda próba zakwestionowania kolejnych ograniczeń budzi oburzenie. Paradoks polega na tym, że w imię ochrony zdrowia osłabia się więzi społeczne, których brak ma poważne konsekwencje zdrowotne. Tyle że tych kosztów zdrowiści zdają się już nie dostrzegać. Jako @FundacjaFOR wskazujemy też na inne problemy przegłosowanej przez Sejm ustawy: nowe regulacje nieproporcjonalnie obciążą małych przedsiębiorców, ograniczą konkurencję i odbiorą samorządom możliwość dostosowania zasad do lokalnych warunków. A całe to antyalkoholowe wzmożenie odbywa się w czasie, gdy spożycie alkoholu w Polsce wykazuje wyraźną długookresową tendencję spadkową.
USTAWA ANTYALKOHOLOWA UDERZA W MAŁE PUBY, KTÓRE MAJĄ WSPÓLNOTOTWÓRCZY CHARAKTER. TO BŁĄD ♦️Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości (tzw. ustawa antyalkoholowa) została niedawno większością głosów przyjęta przez Sejm. Na ostateczny kształt przepisów trzeba jeszcze poczekać – przed nami decyzje Senatu i prezydenta, nazywanego przecież w liberalnych mediach „wetomatem”. Jednak sam projekt wywołał ogromną dyskusję społeczną. I dobrze – w końcu jesteśmy „społeczeństwem obywatelskim”. ♦️W mediach nowelizacja przedstawiana jest bowiem przede wszystkim w kontekście nocnej prohibicji, ewentualnie zakazu reklamy alkoholu. Znacznie mniej mówi się o proponowanym dwukrotnym podniesieniu opłat za zezwolenie na jego sprzedaż: z 525 do 1050 zł w przypadku napojów zawierających do 18 proc. alkoholu oraz z 2100 do 4200 zł w przypadku tak zwanych mocnych alkoholi. 💎Taka zmiana w oczywisty sposób uderzy w wyszynk. O ile duże, modne miejsca w centrach miast prawdopodobnie sobie z tą podwyżką poradzą, przerzucając jej koszt na klientów, głównie przedstawicieli klasy średniej i wyższej, którzy zapłacą więcej za butelkę wina czy drinka, o tyle znacznie trudniej będzie przede wszystkim małym, lokalnym pubom. ♦️Mówię o miejscach, które z mojej perspektywy są jedną z ostatnich ostoi budowania miejscowych wspólnot. I właśnie dlatego uważam, że proponowane dziś rozwiązanie wcale nie ma prospołecznego charakteru. Wręcz przeciwnie – jest antyspołeczne, a konsekwencje tak skonstruowanej ustawy sięgają znacznie głębiej niż mogłoby się na pozór wydawać. Uderzą w więzi społeczne, których erozja od dawna osłabia polskie społeczeństwo. 💎Chodzi o zjawisko, które naukowcy określają mianem społecznej atomizacji. Choć zazwyczaj nie lubię posługiwać się tak uczonymi terminami, ten wyjątkowo trafnie oddaje istotę problemu: jako społeczeństwo rozpadamy się na atomy. ♦️Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia około jedna na sześć osób na świecie doświadcza samotności, a problem tylko narasta, szczególnie w bogatych krajach Zachodu, do których przecież należymy. 💎Sama wolne weekendy często spędzam w Czechach, gdzie piwo jest tańsze, a kultura karczmowania dalece bardziej rozwinięta. Czesi przyzwyczajeni są do tego, że po pracy po prostu wychodzą do hospudek, gdzie przesiadują przy piwie – w grupach lub samotnie. Co ciekawe, rzadko widuje się kogoś, kto wyciąga z kieszeni telefon. Ale również i tam jest coraz drożej, a wiele lokali zamyka się z powodu braku rentowności. ♦️W ciągu ostatnich pięciu lat, do początku 2026 r., liczba takich miejsc zmniejszyła się o jedną piątą. Jak podają miejscowe media, szczególnie zagrożone są wiejskie hospody. Niemniej, u naszych sąsiadów toczy się obecnie szeroka debata na temat tego, jak wesprzeć karczmarzy. 💎Dlaczego? Ponieważ dostrzega się, że takie lokale służą podtrzymywaniu kontaktów i budowaniu poczucia wspólnoty. Słowem: docenia się ich rolę w przeciwdziałaniu atomizacji właśnie. Niektóre samorządy próbują nawet wspierać tego typu miejsca, obniżając czynsze, przekazując lokale pod zarząd gminy, a nawet zapewniając mieszkanie osobie, która taką hospudkę prowadzi. ♦️Postulaty samych karczmarzy i przedstawicieli lokalnych browarów, dotyczące ratowania kultury hospod, trafiają do polityków i cieszą się dużym poparciem społecznym. W Polsce natomiast – co wyraźnie pokazuje aktualna debata – rodzimych browarników określa się, również w wypowiedziach lewicowych polityków i publicystów, mianem „lobby alkoholowego”. Taka etykieta ma oczywiście budzić negatywne skojarzenia i zdyskredytować ich postulaty, zanim jeszcze ktokolwiek podejmie z nimi merytoryczną rozmowę. 💎Tymczasem podobne dyskusje przetoczyły się przez wiele europejskich krajów. W Wielkiej Brytanii jedną z pierwszych decyzji nowego premiera było obniżenie podatków dla pubów. Takie zmiany wprowadził – uwaga! – lewicowy rząd. Bowiem, jak przekonywał Andy Burnham, pub to „kręgosłup lokalnej społeczności” i ważna część kultury klasy pracującej. ♦️Inny przykład: w 2025 r. Szwecja obniżyła akcyzę na piwo z małych, niezależnych browarów – w przypadku najmniejszych producentów nawet o 50 proc. Z kolei francuski parlament przyjął właśnie projekt ułatwiający otwieranie lokali sprzedających alkohol w małych miejscowościach. Jego autorzy argumentują, że zanik barów osłabia lokalne więzi. W podobnym duchu półtora roku temu Viktor Orbán ogłosił program wsparcia małych sklepów i pubów na wsiach. Lokale w miejscowościach poniżej 2 tys. mieszkańców mogły otrzymać 3 mln forintów, czyli około 36 tys. zł. Jak donosił Reuters, z programu skorzystały setki przedsiębiorców, a rząd promował go hasłem: „puby są duszą wsi”. 💎Tego typu poglądy czołowych europejskich polityków wcale nie są – jak mogłoby się zdawać – czystym populizmem. Stoją za nimi konkretne dane. W artykule opublikowanym w 2017 r. naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego zauważyli, że stali bywalcy lokalnych pubów są „bardziej zaangażowani społecznie i bardziej zadowoleni ze swojego życia”. Badanie wykazało również, że osoby pijące towarzysko częściej mają wokół siebie ludzi, na których mogą polegać w trudnych chwilach, a także wykazują większe zaufanie do lokalnej społeczności. 👉Dominika Soszyńska wskazuje na ryzyko osłabienia więzi społecznych w wyniku zaostrzenia polityki alkoholowej -> klubjagiellonski.pl/2026/10/…
1
3
10
365
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Replying to @KcprKolibabski
Podajemy dane relacyjne co parę dni i wcale nie sprawiają one, że wygląda to jakoś lepiej. Deficyt całego sektora finansów publicznych ma w 2027 r. wynieść 7,1% PKB. To trzeci rok z rzędu ok. 7%, mimo wzrostu PKB o ok. 3% i niskiego bezrobocia. Dług wg metodologii UE ma dojść do ok. 70,6% PKB. Wydatki obronne w 2026 r. są o 1,8% PKB wyższe niż w 2022 r., a socjalne wzrosły w tym czasie o 2,8% PKB. Gdyby pozostałe wydatki utrzymać na poziomie z 2022 r., deficyt wyniósłby ok. 1% PKB, a nie 6,3%. Skoro obrona jest priorytetem, powinna być impulsem do ograniczania innych wydatków, a nie pretekstem do dalszego zadłużania. Co do rolowania długu: wierzyciele kupią nowe obligacje, ale po aktualnej cenie. Koszty obsługi długu mają wzrosnąć w 2027 r. do 107 mld zł, o 17 mld zł rok do roku, m.in. przez refinansowanie po wyższych stopach. A cena rośnie wraz z ryzykiem: Fitch utrzymuje dla Polski perspektywę negatywną.
3
10
232
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Przekonałem się do resetu TK. Jest niesprawiedliwy. Niemożliwy. Ale konieczny. Przydałby się okrągły stół wokół niego, od Zandberga przez Fund. Batorego i Szczuckiego po Bosaka. Może dołączy PO-PiS. Wspólne punkty już są, piszę o tym w @tygpowszechny tygodnikpowszechny.pl/reset-…
12
9
3
45
5,484
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Prof. @LBalcerowicz odebrał właśnie w pełni zasłużoną nagrodę Osobowości 35-lecia @SuperbizPL. W krótkim przemówieniu nie tylko przypomniał źródła sukcesu polskiej transformacji, ale też wskazał, czego potrzebujemy, by kolejne dekady były równie udane: zdrowych finansów publicznych i prywatyzacji. Jak podkreślił, nawet kawałek socjalizmu jest niedobry, a państwowe molochy stanowią zagrożenie dla wzrostu gospodarczego i demokracji.
2
7
27
1,143
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
.
A nice old building burns, and so the pearl-clutching begins. Where were these pearl clutchers when austerity was wrecking a generation? Why does one town hall grab their attention but millions of schools, hospitals, and homes dilapidated by neoliberalism are of no importance?
Readers added context they thought people might want to know
France's level of public social spending was third highest in the world at 30.6% of GDP in 2024. Excluding the pandemic, it is slightly down from its 31.9% high in 2014. Total public spending is 57.2%, second highest among large countries not at war and near all-time highs. ourworldindata.org/grapher/social… ourworldindata.org/grapher/histor…
2
50
3
797
13,119
Może z lepszym systemem podatkowym bylibyśmy światowym liderem wzrostu? ;)
I dlatego od 37 lat jesteśmy liderem wzrostu w Europie i krajach OECD?-;)
2
3
33
1,547
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Replying to @mmpiatkowski
Skąd pomysł, że jest tu jakaś przyczynowość? Byliśmy liderem wzrostu wbrew systemowi podatkowemu, a nie dzięki niemu. Wzrost napędzało wyjście z centralnego planowania, niski punkt startu, wejście do UE i otwarcie na handel. To klasyczny efekt doganiania. Tymczasem ranking Tax Foundation mierzy coś innego: jak bardzo system podatkowy przeszkadza w pracy, oszczędzaniu i inwestowaniu. Polska regularnie wypada słabo właśnie dlatego, że mamy skomplikowane przepisy, liczne wyjątki i bardzo nieefektywny VAT. Przez obniżone stawki i zwolnienia zbieramy z VAT mniej niż połowę tego, co dałaby jedna stawka na całą konsumpcję. Tych kosztów nie widać w PKB, ale są realne: godziny na rozliczenia, droższe doradztwo, inwestycje, których nie zrobiono, i większa administracja. Im bardziej dojrzewa gospodarka i im mniej zostaje łatwego doganiania, tym bardziej takie bariery zaczynają ograniczać tempo wzrostu.
2
8
33
999
Prawdziwy problem to nie „ściganie się na cięcia”. Wręcz przeciwnie: problemem jest kolejny budżet z deficytem rzędu 281 mld zł i brakiem realnej konsolidacji. Koszty obsługi długu już przekraczają 100 mld zł i rosną – to transfer od podatników do wierzycieli, który wypiera wydatki rozwojowe i inwestycje prywatne. Realne płace w budżetówce i płaca minimalna muszą odzwierciedlać produktywność i sytuację fiskalną, a nie być finansowane długiem pod presją polityczną. Przy tak wysokim deficycie każde dodatkowe podwyżki oznaczają jeszcze większe zadłużenie, a nie „inwestycję w rozwój”. To właśnie rosnące koszty obsługi długu są dziś największym hamulcem rozwoju – pieniądze, które mogłyby iść na inwestycje, idą na obsługę wcześniejszych obietnic. Stabilne finanse publiczne to warunek trwałego rozwoju. Wysoki deficyt i rosnący dług prowadzą wcześniej czy później do wyższych podatków, inflacji lub wymuszonych cięć – niezależnie od tego, kto będzie u władzy.
🤯 Prawica i rząd Tuska ścigają się na cięcia! Tymczasem nowy budżet to obniżka płac, to niedoinwestowanie rozwoju. Kolejny budżet stagnacji i łamanych obietnic, który toruje prawicy drogę do władzy. 🔥 W mocnych słowach mówił dziś o tym @ZandbergRAZEM:
8
5
28
1,182
Czy powinniśmy walczyć z gospodarczą dominacją Warszawy? 🤔 Analityk FOR Bartłomiej Jabrzyk wyjaśnia, dlaczego prawdziwy problem leży tak naprawdę gdzieś indziej.
1
8
360
Polska znów na 32. miejscu wśród 38 państw OECD w rankingu konkurencyjności podatkowej Tax Foundation. Konkurencyjny system podatkowy ma proste i przewidywalne zasady. Pozwala sfinansować zadania państwa i przy tym jak najmniej przeszkadza w pracy, oszczędzaniu i inwestowaniu. Podatki kosztują więcej, niż widać w budżecie. Godziny nad rozliczeniami, pieniądze wydane na interpretowanie przepisów, inwestycje, z których trzeba zrezygnować: wszystkiego tego zabraknie potem na rozwój, nowe miejsca pracy i wyższe pensje. Skomplikowane podatki wymagają też rozbudowanej administracji, a ją utrzymujemy wszyscy. W tegorocznym International Tax Competitiveness Index najgorzej wypadamy w opodatkowaniu konsumpcji (36. miejsce). Przez liczne zwolnienia i obniżone stawki VAT państwo zbiera z tego podatku mniej niż połowę tego, co dałoby objęcie całej konsumpcji stawką podstawową. Jak pokryć potrzeby państwa, nie hamując przy tym gospodarki? Odpowiadają dr Anna Leszczyłowska i Alexander Mengden z @TaxFoundation w najnowszym Komentarzu FOR 👇
1
8
2
20
5,298
Forum Obywatelskiego Rozwoju retweeted
Wbrew antyalkoholowej panice moralnej, pojawił się dość ciekawy tekst w na łamach Klubu Jagiellońskiego, który pokazuje jak neopurytanizm może zaszkodzić społeczności. O ile alkohol szkodzi zdrowiu, to ma także pozytywne skutki społeczne. Widzi to @KlubJagiellonsk, widzi to @ArturTroost z @krytyka i widzi to @FundacjaFOR.
💎Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości (tzw. ustawa antyalkoholowa) została niedawno większością głosów przyjęta przez Sejm. Jednak sam projekt wywołał ogromną dyskusję społeczną. I dobrze – w końcu jesteśmy „społeczeństwem obywatelskim”. klubjagiellonski.pl/2026/10/…
1
2
1
14
358