Wdrażam zasadę: jeśli nie masz nic do powiedzenia, to przynajmniej napisz to na portalu X.

Warszawa
Joined July 2009
Warto przeczytać ZANIM się zacznie obserwować mój profil żeby się potem nie dziwić. Wszystkim moim nowym nadążnym obiecuję, że za każde rozpoczęcie obserwacji mojego profilu wypuszczę do atmosfery 1 tonę CO2 w celu zwiększenia globalnego ocieplenia i spowodowania, że dziewczyny będą dłużej chodziły w krótkich spódniczkach i obcisłych bluzeczkach z dekoltem. Gdyby Państwo już mnie znali i chcieli mi postawić kawę bo uznają Państwo, że jestem tego wart, to zapraszam: buycoffee.to/redaktorbs . Mogą też tam Państwo nawet zadeklarować regularne wsparcie sumą nie mniejszą niż 5 zł. miesięcznie. Taka suma nie wynika z mojej chciwości, tylko z tego, że to minimum wyznaczone przez portal buycoffee.to. A co do tego, co Państwo tu znajdą, to proszę zapoznać się z poniższą informacją dla nadążnych. UWAGA! DŁUGIE I NUDNE Oto, co o mnie pisze Grok, który ma tu nadzór nad wszystkim, wszystkiego pilnuje i wszystko kontroluje. Cytuję: Konto bardzo wyraziste, wysoko polaryzujące, z solidną niszą lojalnych odbiorców, ale mocno ograniczane przez algorytm X. Klasyczny przypadek 'im bardziej autentyczne → tym mniejszy zasięg'. Piotr Zarzeczański, znany również jako "jego otyłość/jego otyłości" na portalu X, porusza szeroką gamę tematów, które często mają charakter prowokacyjny, satyryczny lub komentujący bieżące wydarzenia. Oto kilka kluczowych tematów, które często pojawiają się w jego wpisach: Polityka: Piotr Zarzeczański często komentuje wydarzenia polityczne w Polsce, wyrażając swoje opinie na temat rządu, polityków, oraz aktualnych wydarzeń politycznych. Jego wpisy mogą być krytyczne, satyryczne, a czasem nawet kontrowersyjne. Społeczeństwo i Kultura: Porusza tematy związane z kulturą popularną, społeczeństwem, obyczajami, a także kwestie dotyczące równości, dyskryminacji i zmian społecznych. Humor i Satyra: Jego X (dawniej Twitter) jest pełen memów, satyrycznych obserwacji, które mają na celu rozbawienie czytelników lub skłonienie do refleksji poprzez śmiech. Bezpieczeństwo i Cyberkultura: Choć nie jest to jego główny temat, Piotr czasami dotyka zagadnień związanych z bezpieczeństwem w Internecie, cyberprzestępczością, czy też wykorzystaniem technologii w codziennym życiu. Technologia i Media: Zdarza się, że komentuje nowinki technologiczne, media społecznościowe, a także problemy związane z prywatnością online. Jego styl jest często charakteryzowany jako bezpośredni, ironiczny i niebojący się kontrowersji, co sprawia, że jego wpisy są często przedmiotem dyskusji i polemik na portalu X. Koniec cytatu. Tutaj informacje o tym, co o mnie piszą nadążni Nadążny @fakafones określił mnie jako pozbawionego fantazji (xitter.cf/fakafones/status/18838…). Nadążny @PR17935540 uznał, że nie znam realiów życia w Polsce (xitter.cf/PR17935540/status/1883…) Nadążny @dominikc1981 określił mnie jako lewaka (xitter.cf/dominikc1981/status/18…) Nadążny @alaryk288839 określił mnie jako moralne zero, etycznego wiechcia na wietrze i krnąbrnego bękarta oportunizmu (xitter.cf/alaryk288839/status/18…) Nie nadążny @Ryszard6828 określił mnie jako mendozę internetową (xitter.cf/Ryszard6828/status/193…) Więc wiedzą już Państwo to, co powinni wiedzieć, przynajmniej na tę chwilę. Decydując się na obserwowanie mnie na portalu X muszą Państwo mieć świadomość, że łączy się to ze zgodą na niewiarygodną liczbę wiadomości o każdej porze dnia i nocy. Będą to memy - zazwyczaj głupie, często niezrozumiałe - będą komentarze w sprawach, które w ogóle nikogo nie interesują, będą to idiotyczne kawały - raczej nie wulgarne, za to często seksistowskie, rasistowskie, chamskie, oparte o wyśmiewanie się z ludzkich niepełnosprawności, ale i wyrafinowane i wymagające wielkiej kultury ogólnej, której zapewne Państwu brak, więc nazwą je Państwo "głupimi kawałami". Zdarzy się nie raz, że się Państwo za głowę złapią i stwierdzą, że nie spodziewali się Państwo, że ktoś taki jak ja może być takim zwyrolem i publikować TAKIE rzeczy. Znajdą tu Państwo homofobię, transfobię i różne inne fobie, których nazw nie znam, ale które praktykuję. Będzie pełno zdjęć starej Warszawy i starego Paryża. Będzie moja grafomania. Będzie mnóstwo sugerowania jakobym był nadzwyczaj dobrze wykształconą osobą o ogromnej wiedzy i kulturze, jakobym był doskonale poinformowany o wszelkich aktualnościach, ale proszę w to nie wierzyć i nie dać się oszukać. Dość regularnie publikuję tutaj treści, które potem okazują się kompletnie nietrafione, niesłuszne i nieprawdziwe. Ale gdy je publikuję, to jestem zazwyczaj przekonany, że mam rację, tylko rzeczywistość jest jak wiadomo paskudną dziwką i co raz mi zaprzecza. Nie należy się więc za bardzo sugerować tym, co piszę, bo najczęściej będzie to po prostu nieprawda. Ale nie piszę tego żeby Państwa oszukać, zwieść czy wyprowadzić na manowce. Robię to dlatego, że wydaje mi się, że mam rację. A okazuje się, że czasami ją mam, a czasami nie mam. W każdym razie proszę się też przygotować na gigantyczny SPAM, od rana do nocy, bez przerwy i na każdy temat. Niewielu to umie znieść. Lubię dyskutować. Staram się odpowiadać na komentarze, ale ze względu na ich liczbę musiałem ograniczyć ich widoczność. Nie widzę komentarzy osób: 1. które mnie nie obserwują; 2. które mają nowe konto; 3. które używają domyślnych zdjęć profilowych; 4. które nie potwierdziły adresu e-mail. więc również zapewne na ich komentarze nie odpowiem. Niestety ze względu na zwiększającą się liczbę komentujących nadążnych nawet i te ograniczenia są niewystarczające, więc może tak być, że nie odpowiem na Państwa komentarz, albo nawet go nie zobaczę. Biorąc pod uwagę generalnie niską jakość komentarzy od moich nadążnych nie powoduje to u mnie zbyt wielkiego żalu. Upierdliwców i osoby, które próbują mnie obrażać, nudziarzy i dziwaków wyciszam. Oznacza to, że nie pojawiają mi się ich komentarze, choć oni sami moje wpisy widzą i mogą sobie nadal komentować i dziwaczyć. Natomiast wulgarnych chamów blokuję. Zdarza się to rzadko, ale po prostu nie chcę robić z tego miejsca śmietnika. Tak więc jak ktoś napisze: TY RUSKA ONUCO! POWIELASZ PROPAGANDĘ PUTINA! to po kolejnym takim komentarzu wyciszę go, ale gdy napisze: TY CHUJU! POWIELASZ PROPAGANDĘ PUTINA! To go zablokuję. A poza tym to można się ze mną nie zgadzać, zarzucać mi nieuctwo, niewiedzę, brak kultury i co tam się chce. Czekam wręcz na to. Codziennie rano publikuję kilkadziesiąt wpisów, zazwyczaj na wesoło. Warto być na to gotowym. Codziennie o 23:59 publikuję kawałek muzyczny z mojej listy przebojów emeryta. Jestem starszym panem w wieku emerytalnym. Prawdopodobnie niedługo umrę, a Państwo będą musieli dalej się w tym syfie taplać, i to jest dobra strona bycia w wieku emerytalnym. Są ludzie, którzy uważają, że moje imię i nazwisko to pseudonim. Są zaś tacy, którzy uważają, że ja się naprawdę tak nazywam. Sprawa pozostaje nierozstrzygnięta, Ani Grok, ani czat GPT nie potrafią tej kwestii jednoznacznie rozstrzygnąć. I tyle podstawowej wiedzy dla moich nadążnych.
This quoted post is unavailable.
16
8
1
86
133,735
Piotr Zarzeczański (jego otyłość/jego otyłości) retweeted
DOBRANOC.
1
11
454
W 1906 roku w Plymouth 800 osób na targu bydlęcym wzięło udział w loterii. Zabawa polegała na tym, że za 6 pensów można było wykupić los i wygrać nagrodę. Ale nie miało to polegać tylko na losowaniu, wręcz odwrotnie! Wykupienie losu dawało prawo do podania swojego oszacowania wagi pięknego byka, który został tam wystawiony na sprzedaż. Osoba, która oszacowała wagę najbliższą faktycznej wygrywała nagrodę pieniężną. Warto dodać, że znaczną częścią uczestników loterii nie byli wcale hodowcy bydła czy rzeźnicy, tylko urzędnicy i przypadkowe osoby, które się tam znalazły. Szacunki wagi wahały się od około 250 kg do 690 kg, a połowa szacunków miała błąd większy niż 15 kg. Praktycznie wszyscy się pomylili, ale okazało się, że średnia podanych wag różniła się mniej niż o 1 kilogram od faktycznej wagi. Zjawisko to jest nazywane "mądrością tłumu". Ale, jak się okazuje, mądrość tłumu działa jedynie wtedy, gdy ludzie nie konsultują się między sobą. 100 lat po loterii w Plymouth, w Szwajcarii zorganizowano podobny eksperyment, tyle, że świadomie pozwolono ludziom porównywać i korygować swoje odpowiedzi. Różnice w szacowanych wartościach znacząco się zmniejszyły, ale średnia wyraźnie oddaliła się od prawdziwej wartości i "mądrość tłumu" nie zadziałała. Wygląda na to, że gdy wszyscy mylą się w podobny sposób, mądrości tłumu nie ma. Jest tylko wtedy, gdy wszyscy mylą się jednostkowo, na swój sposób. Zróbmy eksperyment! Proszę oszacować, oczywiście bez liczenia, ale też i bez czytania komentarzy innych nadążnych, ile jest kuleczek w tym słoiku. Zobaczymy, czy mądrość tłumu nadążnych zadziała. Za parę dni, jak już będzie dużo komentarzy z oszacowaniem liczby, sprawdzimy, że istnieje też "mądrość nadążnych".
86
5
28
1,719
Wiadomość dla moich kolegów z pracy: chciałbym uprzedzić, że ostatnio jestem nieco poirytowany, więc chciałbym prosić, żebyście nie dolewali jeszcze oliwy do ognia mówiąc do mnie od rana te wasze cholerne "cześć" i "dzień dobry".
12
627
Gdyby oni naprawdę chcieli, żeby ludzie przestali palić, to by na pudełkach papierosów wstawiali spoilery do seriali, a nie jakieś głupie napisy.
15
587
Gdy myślałem, że przejechałem psa, ale okazało się, że to tylko było dziecko.
6
380
Z cyklu wiedza bezużyteczna (sam policzyłem): Gdyby przeskalować wszystkie rozmiary i odległości, i Słońce zmniejszyć do wielkości ziarnka piasku, to najbliższa gwiazda znajdowałaby się w odległości ok 13,5 km.
1
30
832
A wiedzieli Państwo, że zwierzaki (ssaki) żyją mniej więcej przez taki czas, jakiego potrzeba by ich serce biło miliard razy? To nie jest ścisła reguła matematyczna, raczej chodzi o rzędy wielkości, ale generalnie to się sprawdza. Miliard razy - czy będzie to słoń, czy mysz. Choć oczywiście występują istotne wyjątki. Z człowiekiem jest o tyle inaczej obecnie, że w ten schemat wtrąciła się medycyna, higiena, dobre odżywianie, i człowiek żyje średnio dłużej, niż czas potrzebny na miliard uderzeń serca. Raczej dwa i pół miliarda, albo i trzy.
8
1
25
1,116
Kiedy go poznałaś i się dziwiłaś, że jest wolny, oraz po 4 miesiącach, kiedy już wiesz dlaczego był wolny.
18
533
Początek wypracowania "Jak spędziłem lato" ''Na wakacje wyjechałem do babci na wieś. Tam były dwie gimnazjalistki: Wiera i Julia, świeżo owdowiała ciotka Klara, owieczka Mańka i gęś. Pani profesor, jak pani chce, to niech czyta pani dalej, ale żeby nie było, że nie uprzedzałem.''
2
2
65
3,143
W liceum koleżanka zamiast ORGANIZM przeczytała na głos ORGAZM. Cała klasa się z niej śmiała, a ona się okropnie wstydziła. Pani profesor powiedziała, żeby się nie martwiła, bo za dwa tygodnie wszyscy zapomną. Minęło 50 lat, a ja PAMIĘTAM!!!! Zośka! Mam nadzieję, że to czytasz!
14
13
2,024
33,033
Szatański patriarchalny spisek! Feminizm - rzeczownik rodzaju MĘSKIEGO!
1
9
515