Rowerem na pograniczu PL-CZ | Dolny Śląsk & Czechy | Trasy, tipsy, przygody 🚲🌄 #TurystykaRowerowa.

Wałbrzych, Dolny Śląsk
Joined December 2022
Jacek na Kole retweeted
I zróbmy w końcu dwie kadencje dla posłów i senatorów. Niektórzy jak się 20 lat temu oderwali od rzeczywistości to kompletnie już nie mają kontaktu z bazą i im to bardzo pomoże
167
225
12
3,827
54,108
Jacek na Kole retweeted
Mehr Eier als all unsere Männer in der Regierung zusammen. @GiorgiaMeloni : „In Italien entsteht ein neuer Straftatbestand: die gewalttätige Teilnahme an einer Demonstration. Konkret heißt das: Wenn Sie sich während eines Zuges oder einer Demonstration einer Gruppe von fünf oder mehr Personen anschließen, Steine, Böller oder Stöcke werfen und die Sicherheit aller gefährden, riskieren Sie bis zu fünf Jahre Gefängnis und bis zu 20.000 Euro Geldstrafe. Wenn Sie das Gesicht bedeckt hatten oder jemand verletzt wurde, steigt die Strafe. Auch die Strafen für diejenigen, die in der Gruppe verwüsten, werden erhöht. Der präventive Arrest (fermo preventivo) kann künftig auch auf Minderjährige angewendet werden Wer etwas zerstört, zahlt – und wenn ein Minderjähriger etwas zerstört, zahlen seine Eltern. Bei Schäden an öffentlichem Eigentum (Bushaltestelle, Ampel, Polizeifahrzeug) schickt der Präfekt einen Zahlungsbescheid nach Hause. Bei Schäden an privatem Eigentum (Schaufenster, Geschäft, Auto) geht der Eigentümer zum Richter und erhält einen sofort vollstreckbaren Zahlungsbefehl.“
1,172
7,060
591
33,939
378,934
„Nie będzie sztuki, nie będzie literatury, nie będzie nauki… Nie będzie rozróżnienia między pięknem a brzydotą. Nie będzie ciekawości, nie będzie radości z procesu życia. Wszystkie konkurujące przyjemności zostaną zniszczone.” Orwell, 1984
Dear Americans, Look at the images coming out of France these days. Burning streets, cars and buildings, blockades, a country where everyone is fed up and nobody can take it anymore. They look like a civil war. What you are seeing is not a crisis. It is a result. The result of at least forty-five years of bad decisions – and of lying about them. Yes, immigration plays a big part. But immigration can be managed in many ways. France chose socialism. Socialism and the lie: the French have been lying to themselves for forty-five years. Now they are paying. You cannot lie to reality. You always pay in the end. Here is the mechanism – watch it carefully, because it is on your ballot. In the 1970s, France worked. It was run by engineers and builders – Concorde, the TGV, the nuclear plants. A country where even an immigrant’s son could find his place and rise. Then power changed hands. The builders lost it to the bureaucrats of an oversized state. Those people produce nothing. They distribute, they regulate, they comment. In such a system you don’t rise by building. You rise by talking, positioning yourself, getting your share. Those who build become suspects. Those who distribute become the masters. And in socialism, nobody really rises. When all that’s left is sharing a cake that no longer grows, everyone resents everyone – often rightly. A country that no longer creates wealth integrates no one. It only distributes resentment. And all this is before the debt crisis, which is still ahead of France and will make everything ten times harder. America is still run, more than anywhere on earth, by builders. That is why you have rockets that land themselves and cars that fly. But the distributors are knocking: free this, guaranteed that, a new office to manage it, a new tax to fund it. It starts with kindness. It ends with the cake shrinking and the resentment growing. So before you vote, ask one question about every candidate: does he build – or distribute? Keep power with the builders. Let those who build decide. And let those who only talk be quiet. I’m Polish. We know how bad things can get. And we know how you get out – not in a day. First, stop lying. Then have the courage to tell the truth. Then start building – and never stop, and never again hand power to those who build nothing. Trust me: it is much easier never to go down that road.
25
Piwo, wino nie. / Metadron, amfa tak. Myślałem, że po tym co się wydarzyło w Łącznej juz nic głupszego w tym tygodniu nie zobaczę. Nie doceniłem pani minister Zielińskiej. 😁🤷🏼‍♀️
Urszula Zielińska na temat narkotyków w sejmie i aferze Michała Kołodziejczaka: „Spuśćmy zasłonę milczenia […] Nic co ludzkie nie jest nam obce” Aha to fenomenalnie XD
1
54
Jacek na Kole retweeted
Od kilku dni trwa dyskusja wokół „wywiadu, którego nie było” z Olgą Tokarczuk w @rzeczpospolita. Czytam, że „Rzepa publikując ten głośny tekst zachowuje się jak obrażony przedszkolak” albo że „Pani Tokarczuk może rozmawiać z kim chce, to jej wybór”. Tylko że w całej tej sytuacji zupełnie nie o to chodzi i nie dlatego podjęliśmy decyzję o publikacji. Milion razy odmawiano mi wywiadu, dwa miliony razy odbijałem się od zamkniętych drzwi, zapewne jak każdy dziennikarz. To jest sól tej roboty i nikt z głową na karku o to się nie obraża. Chodzi o coś zupełnie innego. Zaczynając od polityki, idąc przez sztukę, biznes, kończąc na sporcie. Wokół osób publicznych – polityków, artystów, sportowców ze szczytu – jak grzyby po deszczu wyrastają sztaby doradców od okrągłych zdań, specjalistów od komunikacji, strażników wizerunku, rzeczników. Każdy ma za zadanie chronić swojego pryncypała (zabawne, że przed samym sobą). Ta troska przeważnie przeradza się w obsesję kontrolowania wszystkiego, co może zostać publicznie powiedziane. Trudne, niewygodne, wybijające z pluszowej strefy komfortu pytania stają się zagrożeniem, zupełnie niepotrzebnym ryzykiem, którego najlepiej unikać. W takim świecie człowiek z własnymi poglądami i przemyśleniami staje się produktem marketingowym, prawda schodzi na dalszy plan albo nie liczy się w ogóle. W wielu podobnych przypadkach jako dziennikarz albo bijesz pokłony i przebijasz się przez ten sanitarny kordon współpracowników, albo pokłonów nie bijesz, chcesz zachować niezależność i przeważnie dostępu nie masz. Niektórzy nazywają to profesjonalizacją branży, bo tak to właśnie wygląda w amerykańskich filmach, a na renomowanych uczelniach właśnie tego uczą się całe baterie PR-owców. Smutna prawda jest jednak taka, że to nic innego jak niszczenie debaty publicznej, która staje się przez to plastikowa, miałka, sztuczna, a celem samym w sobie jest robienie kasy, promocja, kreacja spiżowych postaci. To budowanie powszechnego fałszu, kłamstwa, które zalewa nas zewsząd, ledwo można już utrzymać nos nad taflą tej PR-owej sadzawki. Czy więc to dziwne, że w „Rzeczpospolitej” nie chcemy się na to godzić? Czy to dziwne, że dla nas dziennikarze nie są od stawiania tylko wygodnych pytań? Że celem naszej pracy nie jest dawanie bezkrytycznej przestrzeni dla promocji kolejnych książek, płyt, programów politycznych czy usprawiedliwienia przegranych meczów? A przede wszystkim czy to dziwne, że tak niezrozumiała jest dla nas sytuacja, w której to właśnie nasza noblistka, i to ze świata wolnego słowa i wolnej myśli, postanowiła otoczyć się wysokimi murami spin-szarlatanów? Właśnie dlatego uważamy, że sprawa wymagała nagłośnienia. Staję murem za naszym dziennikarzem, który pisząc ten tekst, z otwartą przyłbicą stanął po stronie czytelników, niezmiennie oczekujących od nas prawdy. rp.pl/literatura/art45325651…
26
30
6
320
23,950
Wnioski po Krakowie: 1. Gospodarka głupku - nastroje są dużo gorsze niż były w 25 a i wtedy rządzący przegrali 2. Jedna lista nie gubi wyborców więc to dziś jedyna szansa by K15X wycisnęła z mniejszości głosów większość mandatów 3. Różnice w nastrojach i poglądach (mlodzi - starzy) są monstrualne, niemal dwa różne światy. Pytanie kto kogo wykoleguje w 2027 Dzięki! :)
56
43
2
886
49,998
Polska klasa codziennikarska tak przyzwyczaiła celebrytów do „wywiadów”, które są de facto nieodpłatną promocją i bezpruderyjnym wazeliniarstwem, że strach ich bierze, gdy ostatni pozostali w branży reporterzy faktycznie jakieś pytania zadadzą. Snoblistka at her finest.
17
40
1,099
25,537
Myślałem, że to komedia. A to film o tym jak z podsycania absurdalnej myśli o ataku islamskich migrantów na społeczność małej, morawskiej wioski rodzi się ból i nieszczęście. Film o zgorzknieniu, kłamstwie i nietolerancji. Taka polska rzeczywistość w czeskim, krzywym zwierciadle.
53
Neopurytanizm. Tego słowa mi brakowało. Automatycznie nasuwa mi sie historia Cromwella / walczącego z autorytorytarnym Karolem II, który sam stał się satrapą i tyranem. W końcu system obalili ci, którzy go wspierali, a Cromwella po śmierci ekshumowanono i symbolicznie stracono.
Dwie różne sprawy, podobny modus operandi – wobec serii ataków nożowników rząd wysnuwa absurdalne i pochopne wnioski lansując pogląd, że w walce z przemocą pomoże cenzura internetu 🚨 Z kolei ogólnopolska prohibicja to próba kalkowania modnych zachodnich trendów powiększająca biurokrację i regulacje. Zmniejsza także poziom decentralizacji i wpływu mieszkańców na lokalne decyzje. Historia się nie powtarza, ona się rymuje. Obecnie, w rytm neopurytanizmu ⤵️ ✍🏻 Przemysław Staciwa
2
51
Mnie w tej imbie z alertem @RCB_RP interesuje, czy ktokolwiek w lubuskiem na niego zareagował? Znaczy udał się do nieistniejących miejsc schronienia? Ruszył po wode i chleb do biedry? Chwycił plecak ucieczkowy i spierd..l w las? Czy po prostu zlano to jak wszystkie alerty RCB?
38
W świecie, w którym gastro nie oszalało. Granica CZ/SK, lokalny bar, Radegast 1,80 euro, miejscowy pivovar 2.20. Można?
1
63
7.90 za litr diesla. To ulży kierowcom ze hoho.. sie nie podniosą z radości. Szczególnie transportowcom, którym zmniejszony VAT jak de facto podniesie cene, zamiast ja obniżyć..
Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych właśnie wpłynęła do RCL. Jeszcze dziś będzie ogłoszona. Oznacza to, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze. I po co były te gierki, Panie Prezydencie?
33
No i kur... musialem akurat dzis wieczorem zatankować.. 😡😡😡
1
52
Uwielbiam trasy po dawnych szlakach kolejowych. Z definicji są tak poprowadzone, żeby na całej długości, nawet, jeśli różnica wysokości między skrajnymi stacjami była kilkaset metrów, nachylenie nie przekraczało 35 max 40 ‰. Dostępne dla wszystkich – od dzieci do seniorów. Mega!
4
100
Nawet 100K rowerzystów rocznie korzysta ze ścieżki rowerowej po nieczynnej, 17-lilometrowej linii kolejowej z Czeskiej Lipy to Kamenickego Senova. Wałbrzyska trasa jest 10x bardziej malownicza i atrakcyjna. I co? I nic. Dalej z zazdrością patrzymy na Czechów. @RomanSzelemej
53
Polska dopiero będzie budowała bagna obronne, Czesi jak zawsze o krok przed nami juz mają. 30 km od granicy z 🇵🇱, koło jeziora Machovskiego. Nie tylko bagna ale i pamiątka narodowa. . Czy jesli polskie bagna będą obronno-militarne to będzie je można fotografować? 😁🤷🏻‍♀️
1
45
I ja to szanuję 😁
1
29
W pizzerii pod domem niepowalajaca rozmiarem pizza 59 zl. Żarcie włoskiej biedoty. Mąka, woda, drożdże. Kilka plasterków salami, troxhe sera i sos pomidoworwy. Do tego piwo 17 zl. Jakis absurd
Największą siecią pizzeri w Polsce jest Żabka. Jedzie ona z tradycyjnymi pizzeriami bez znieczulenia. Dlatego część pizzeri wymyśliło zmianę modelu biznesowego. Ktoś lubiący pizzę i chcący mieć wyższą jakość (choć z tym bywa różnie) i tak zamówi ją z tradycyjnej pizzeri, a nie na wynos z Żabki. Pizzerie podnoszą ceny do pewnego progu bólu, by zrekompensować sobie spadająca sprzedaż. W Żabce ta sprzedaż rośnie w szalonym tempie.
67
MILIONY, A POTEM NOWA PRACA I PACJENCI. WITAJCIE W POLSCE! 🇵🇱 Sprawa Dawida Kacprzyka to przykład tego, jak w Polsce może wyglądać rozliczanie człowieka z politycznym zapleczem. W 2025 roku Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji i radny KO z Ursusa, jako koordynator SOR w miejskim Szpitalu Południowym wykazał około 1,6 mln zł dochodu z działalności medycznej. Szpital potwierdził 3976 przepracowanych godzin, czyli średnio około 11 godzin dziennie przez cały rok. Media wskazywały jednocześnie na jego aktywność polityczną i publiczną w czasie, gdy według dokumentacji miał pełnić dyżury. Co się dzieje teraz? Prokuratura podobno prowadzi śledztwo, a izba lekarska postępowanie dyscyplinarne. Trzaskowski zlecił audyty, Kacprzyk wystąpił z KO i złożył mandat. We wrześniu 2026 roku ten sam człowiek znów zaczął przyjmować pacjentów, wystawia recepty i L4 w placówce mającej kontrakt z NFZ. Jego prawo wykonywania zawodu nadal obowiązuje. A przesłuchania? Nadal brak. Prokuratura tłumaczy, że postępowanie jest na wczesnym etapie i trzeba będzie jeszcze długo poczekać… Czyli mamy miliony, korekty faktur, śledztwa, polityczne znajomości i człowieka, który mimo całej afery wraca do pracy z pacjentami. Czy to niewidzialny parasol ochronny? Tego nie rozstrzygnął jeszcze żaden sąd. Ale zwykły Polak ma prawo zapytać, dlaczego w takich sprawach wszystko trwa tak długo i dlaczego odpowiedzialność wygląda zupełnie inaczej, gdy w tle pojawiają się polityczne znajomości. Bo jeśli ktoś może po takiej aferze po prostu wrócić do gabinetu, to pytanie jest jedno: czy w Polsce naprawdę wszyscy są równi wobec prawa? 🇵🇱
13
133
5
637
5,249