#InfoAlert! Polska znów stała się „hieną Europy”, zagrożeniem dla sojuszników i krajem przeszkadzającym w normalizacji stosunków między Zachodem i Moskwą. Rosja próbuje wciągać USA do politycznych negocjacji a jednocześnie osłabia Europę Środkową.
Rosja prowadzi czytelną grę dyplomatyczną i polityczną, której celem jest wypracowanie korzystnych warunków współpracy z Zachodem bez konieczności zatrzymywania walki przeciwko Ukrainie oraz bez ponoszenia politycznych kosztów związanych z prowadzoną wojną. Bieżący monitoring działań propagandowych oraz operacji z zakresu walki informacyjnej dowodzi, że stanowią one uzupełnienie rosyjskiej taktyki, a ich celem jest wytworzenie warunków powodzenia rosyjskich działań w opisanym zakresie. Rosja kontynuuje w związku z obecną sytuacją przekaz, który podkreśla rosyjskie zainteresowanie negocjacjami pokojowymi, zawieszeniem broni oraz doprowadzeniem do zatrzymania działań wojennych. Kreml przekonuje, że Rosja dąży do negocjacji, podczas gdy Zachód uniemożliwia osiągnięcie porozumienia. Rosyjskie media i przedstawiciele dyplomacji eksponują deklaracje Moskwy dotyczące gotowości do rozwiązania konfliktu drogą polityczną, zestawiając je z zachodnimi decyzjami o kontynuowaniu pomocy wojskowej. Realne działania Rosji wskazują tymczasem na dokładnie coś odwrotnego – Moskwa chce kontynuować wojnę przeciwko Ukrainie, posuwa się naprzód, wzmacnia też wojnę wywiadowczą przeciwko NATO. Działania propagandowe mają więc z jednej strony ukryć realne plany rosyjskie i zamierzenia, a z drugiej są próbą pokazania, że to od Zachodu i jego podejścia zależy powodzenie negocjacji z Rosją ws. pokoju na Ukrainie. Dodatkowo, odpowiedzialność za brak zawieszenia broni przypisuje się władzom w Kijowie i ich europejskim partnerom, a rosyjskie warunki negocjacyjne przedstawiane są jako konieczne elementy trwałego uregulowania sytuacji bezpieczeństwa. Narracja ma uwiarygadniać rosyjskie stanowisko dyplomatyczne oraz przedstawiać dalsze prowadzenie wojny jako konsekwencję działań przeciwnika.
W obecnej sytuacji odwrócenie odpowiedzialności za eskalację staje się podstawowym mechanizmem manipulacyjnym, który pozwala wywierać presję na Zachód oraz rozgrywać państwa sojusznicze prezentujące różne pomysły na linię polityczną wobec Rosji. W analizowanym okresie szczególnie wyraźny pozostaje mechanizm odwracania związku przyczynowo-skutkowego między rosyjskimi działaniami wojennymi a odpowiedzią państw zachodnich, które są prezentowane jako kraje odpowiedzialne za kryzys bezpieczeństwa w Europie, ale też jako problem w dogadaniu się między Rosją i Zachodem. W tym wątku uwagę zwraca fakt, iż rosyjskie oddziaływanie skupia się na prezentowaniu głównie dwóch krajów, jako podmiotów tworzących problemy na linii Rosja-Zachód. W sposób oczywisty rosyjskie działania informacyjno-psychologiczne koncentrują się na atakowaniu Ukrainy i prezentowaniu jej jako kraju zainteresowanego wojną, którego postawa uniemożliwia dogadanie się Moskwy z Zachodem. W części ataki te są personalizowane – to Wołodymyr Zełenski jest prezentowany, jako główna przeszkoda dla porozumienia pokojowego. Rosyjskie media budowały swoja narracje w tej sprawie wzmacniając ją również słowami Prezydenta USA Donalda Trumpa, który 12 października stwierdził, że Władimir Putin jest bardziej zainteresowany pokojem niż prezydent Ukrainy. W rosyjskiej interpretacji stanowisko amerykańskiego przywódcy stanowi dowód, że Rosja prezentuje konstruktywne i właściwe podejście, podczas gdy Ukraina jest nieustępliwa i sabotuje rozmowy pokojowe. Narracja przesuwa więc odpowiedzialność za brak zakończenia wojny na ukraińskie kierownictwo, pomijając zasadniczą kwestię rosyjskiej agresji i warunków stawianych przez Federację Rosyjską we wstępnych rozmowach dotyczących zawieszenia broni.
Wątek rozmów pokojowych oraz aktualnej polityki Kijowa jest używany także do konfliktowania Ukrainy i USA. Rosyjska propaganda sugeruje, że Ukraina ignoruje amerykańskie wezwania do deeskalacji w działaniach wojennych. Rosyjskie media wykorzystują szeroko doniesienia o sporze między administracją Donalda Trumpa a Wołodymyrem Zełenskim ws. taktyki i uderzeń na rosyjskie rafinerie. Ten wątek jest używany przez rosyjskie podmioty do ukazywania Ukrainy jako kraju świadomie sabotującego inicjatywy deeskalacyjne USA. Kontynuowanie przez Ukrainę działań przeciwko infrastrukturze związanej z rosyjskim potencjałem wojennym interpretowane jest jako demonstracyjne odrzucanie oczekiwań najważniejszego partnera strategicznego. Narracja ma wzmacniać więc przekonanie, że odpowiedzialność za przedłużanie konfliktu spoczywa na ukraińskich władzach, a nie na państwie prowadzącym przeciwko Ukrainie wojnę. Jednocześnie przekaz ma destabilizować relacje sojusznicze między Waszyngtonem a Kijowem poprzez ukazanie, że Prezydent Ukrainy nie szanuje, a nawet wręcz ośmiesza w oczach opinii publicznej Prezydenta Donalda Trumpa. To oddziaływanie psychologiczne ma kształtować sceptyczną, a w założeniu nawet wrogą postawę Prezydenta USA do Wołodymyra Zełeńskiego.
Co szczególnie niepokojące, podobne skutki mają przynieść działania wymierzone w Polskę. W ostatnim czasie bardzo mocno wróciła narracja o Polsce, jako „hienie Europy” - państwie żerującym na sojusznikach oraz kraju tworzącym problemy na arenie międzynarodowej. Przekaz, który był identyfikowany od lat, ulega obecnie wzmocnieniu i służy przekonywaniu odbiorców, że Polska – obok Ukrainy – jest najważniejszą przeszkodą dla rozmów pokojowych, „normalizacji” i ułożenia na nowo relacji między Zachodem a Moskwą. W tym obszarze Rosja prowadzi spójną wielowątkową kampanię, której elementy budują obraz RP, jako kraju eskalującego reakcje NATO na działania Rosji, nieodpowiedzialnego w działaniach politycznych, zainteresowanego atakowaniem i oskarżaniem Rosji w sposób nieuprawniony oraz realnie przygotowującego NATO do wojny z Federacją Rosyjską. W tę narrację Kreml wpisuje bieżące działania władz w Warszawie, jak choćby organizowanie ćwiczeń wojskowych krajów NATO w Polsce, rozbudowę armii, czy stanowiska władz wskazujące na zagrożenie ze strony Kremla. W narracjach rosyjskich dotyczących Polski Moskwa stara się wytworzyć przekonanie, że Polska jest krajem zagrażającym sojusznikom i realnie sabotującym widoczny na horyzoncie (w optyce propagandy Rosji) i realnie możliwy (w optyce propagandy Rosji) kompromis i układ między Zachodem i Rosją. Rosja sufluje przy tym, że nowe porozumienie będzie korzystne dla wszystkich, co znów ma prowadzić do izolacji Polski, jako kraju podejmującego szkodliwe dla Zachodu działania.
W swoich operacjach informacyjnych rosyjskie służby prezentują Polskę jako państwo prowokujące konfrontację z Rosją. Wypowiedzi polskich polityków dotyczące rosyjskich zagrożeń, potrzeby wzmacniania odstraszania oraz ograniczania rosyjskiej aktywności dyplomatycznej są przedstawiane jako przejawy nieracjonalnej i szkodliwej antyrosyjskiej polityki Warszawy. Rosyjskie media eksponują szczególnie te deklaracje, które można interpretować jako wezwanie do zaostrzania relacji europejsko-rosyjskich, jednocześnie marginalizując kontekst rosyjskich działań wojskowych, wywiadowczych i dywersyjnych. Mechanizm propagandowy polega tym razem na przedstawianiu działań obronnych i kontrwywiadowczych jako inicjatyw konfrontacyjnych, które rzekomo uniemożliwiają stabilizację sytuacji bezpieczeństwa. Polska wprost prezentowana jest jako państwo, które utrudnia normalizację stosunków europejsko-rosyjskich. Działania polskiej dyplomacji na rzecz ograniczania rosyjskiej obecności instytucjonalnej w Europie są interpretowane jako próba uniemożliwienia państwom zachodnim prowadzenia niezależnego dialogu z Moskwą. Rosyjski przekaz prezentuje zatem Warszawę jako podmiot polityczny, którego działania mają wykraczać poza uzasadnioną ochronę bezpieczeństwa narodowego i służyć utrwalaniu konfrontacji politycznej. W wymiarze strategicznym narracja ma wzmacniać przekonanie, że poprawa stosunków europejsko-rosyjskich wymaga ograniczenia wpływu Polski na wspólną politykę bezpieczeństwa i zagraniczną. Materiały uzupełnia kontekstowo także wątek oskarżenia Polski o bezpośrednie uczestnictwo w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Rosyjskie media wykorzystują informacje o polskiej pomocy wojskowej, szkoleniu ukraińskich żołnierzy oraz funkcjonowaniu szlaków transportowych do stopniowego zacierania granicy między wspieraniem państwa broniącego się przed agresją a bezpośrednim uczestnictwem w działaniach wojennych. W tej konstrukcji dostawy uzbrojenia, współpraca wywiadowcza i pomoc logistyczna mają świadczyć o faktycznym zaangażowaniu Polski w konflikt z Federacją Rosyjską. Narracja zwiększa podatność odbiorców na późniejsze uzasadnianie rosyjskich działań “odwetowych” wobec infrastruktury i interesów państw wspierających Ukrainę.
Działania rosyjskiej propagandy wpisują się w coraz lepiej widoczne starania polityczne Kremla, by kontynuować rozmowy i relacje polityczne z USA. Wyraźnie zmienia się narracja rosyjskich służb specjalnych w obliczu sygnalizowanych przez Stany Zjednoczone powolnych działań odmrażających relacje USA-Rosja. W tym okresie Moskwa podejmuje zwiększone wysiłki propagandowe, by przedstawiać siebie jako kraj zainteresowany realnym zakończeniem wojny i szukaniem dróg do pokoju w Europie, a z drugiej strony jednoznacznie wskazuje na Polskę i Ukrainę, jako kraje szkodzące tym procesom. Celem tych działań rosyjskich jest nie tylko poprawa wizerunku Rosji i próba wyjścia z izolacji międzynarodowej, ale także wbicie klina między największe kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz USA. Rosja liczy na to, że uda jej się wytworzyć napięcia między USA a Polską i Ukrainą na tle podejścia do relacji z Rosją oraz wojny przeciwko Ukrainie. Kreml z jednej strony chce więc destabilizować sojusz, który stanowi bardzo duże wzmocnienie bezpieczeństwa całego regionu, a z drugiej strony wypracować akceptację dla bardziej agresywnych działań przeciwko atakowanym państwom. Jeśli Polska będzie miała wśród sojuszników wizerunek państwa tworzącego problemy i zagrażającego sojusznikom, kraje NATO będą mniej skłonne do pomocy Polsce w chwili przyspieszenia wojny wywiadowczej i kolejnych prowokacjach rosyjskich. Sytuacja ma prowadzić do bardzo niepokojących skutków – zarówno do wypchnięcia Polski z gremiów decyzyjnych ws. polityki wobec Rosji, ale też do osłabienia woli politycznej naszych sojuszników, by przyjść Polsce z pomocą w chwili realnego zagrożenia dla RP. Narracja odwracająca logikę działań i relacji między Rosją i Zachodem, budowa wizerunku Rosji jako kraju szukającego pokojowych rozwiązań, ma pozwolić Kremlowi na jednoczesne rozmowy z państwami Zachodu i dalsze ataki na Ukrainę oraz destabilizowanie państw Zachodu.
Podejmowane działania rosyjskie świadczą o wykorzystaniu operacji informacyjno-psychologicznych do realizowania strategicznego planu Rosji, jakim jest obecnie próba wciągnięcia USA w negocjacje polityczne przy jednoczesnym kontynuowaniu wojny przeciwko Ukrainie oraz wzmocnieniu presji na wschodnią flankę Sojuszu. Bardzo niepokojące działania, które nie spotykają się z należytą reakcją, a mają wpływ na realny poziom bezpieczeństwa naszego państwa.
DW:
@Disinfo_Digest @PISM_Poland @SEW_UW @OSW_pl @PiotrGursztyn @KuczynskiG @MieszkoPawlak @Jan_Pawlicki @AgnieszkaBryc @ALegucka @SlawomirDebski @JGromadzinski @W_Kononczuk @labuszewska @E_Wyciszkiewicz @jacekleski @KWojczal @Aeromobilny @DowOperSZ @DGeneralneRSZ @MolendaKarol @MChmielewskiMIL @CyberWojska @wieslawkukula @E0PALM